Porady Sąsiedzkie

Krety w ogrodzie – jak sobie radzicie?

Krety – w ostatnich tygodniach to prawdziwa zmora w ogrodzie.  Widok kopców, kopczyków na trawniku psuje domowy nastrój.  Krety objęte są ochroną – nie wolno ich zabijać.  Nie oznacza to jednak, że zwierzęta te mogą bezkarnie buszować po naszej działce. Można je przepędzić lub po prostu złapać i wynieść poza granicę posesji.

Nawet mało drastyczne środki skutecznie zniechęcą kreta, jeśli je odpowiednio zastosujemy. Potwierdza to wielu doświadczonych ogrodników. Pamiętajmy, żeby zwierzęcia nie osaczać – musimy mu zapewnić drogę ucieczki. Odstraszacze, o których mowa poniżej, najlepiej ustawiać koliście, początkowo blisko siebie, a później w coraz szerszym kręgu. Można je też umieszczać w szeregu i przesuwać w kierunku, w którym „wypraszamy” kreta. Przepłoszenie zwierzęcia to jednak tylko połowa sukcesu – jeśli zaniechamy wszelkich czynności, kret wróci.

Najlepszym sposobem na kreta jest po prostu niewpuszczanie go na własne podwórko. Skuteczną barierę stanowi głęboka podmurówka ogrodzenia. Można też wkopać wzdłuż płotu ocynkowaną siatkę (patrz rysunek) szerokości ok. 60 cm o drobnych oczkach albo wykopać rów, a potem zasypać go gruzem – krety nie znoszą kamienistego podłoża.

1. Podziemne zapory

Najlepszym sposobem na kreta jest po prostu niewpuszczanie go na własne podwórko. Skuteczną barierę stanowi głęboka podmurówka ogrodzenia. Można też wkopać wzdłuż płotu ocynkowaną siatkę (patrz rysunek) szerokości ok. 60 cm o drobnych oczkach albo wykopać rów, a potem zasypać go gruzem – krety nie znoszą kamienistego podłoża.

2. Pułapki

Pod ziemią, w krecim tunelu (najłatwiej znaleźć go w pobliżu kopca), można zamontować gotowe kretołapki. Mają one wejścia po obu stronach, a zapadki skutecznie blokują wydostanie się przechodzącemu zwierzęciu. Miejsca ustawienia pułapek oznaczamy np. patykiem. Pamiętajmy, że musimy je codziennie sprawdzać: kret ma bardzo szybką przemianę materii; schwytany zwykle ginie z głodu po 10 godzinach. Zwierzątko wynosimy jak najdalej od naszej posesji i tam wypuszczamy na wolność.

3. Płoszenie zapachem

Dobre wyniki daje wlewanie do krecich korytarzy gnojówki z liści bzu czarnego, czosnku czy gałązek żywotnika. W otwory pod kopcami można wtykać rozdrobnione liście tychże roślin, warto też wypróbować inne substancje o intensywnej woni.

4. Płoszenie dźwiękiem

Krety lubią spokój, stronią więc od przykrych dla nich dźwięków. Można powbijać w ziemię stalowe rury, pręty lub paliki i po prostu w nie stukać. Wymaga to jednak czasu i cierpliwości. Na wystających z ziemi kijach warto zamontować terkoczące wiatraki, np. z plastikowych butelek – obracając się na wietrze, będą przekazywały drgania w głąb ziemi. Krety z czasem przyzwyczajają się do dźwięków dochodzących z jednej strony, dlatego straszaki co pewien czas należy przemieszczać. W wielu sklepach ogrodniczych są w sprzedaży aluminiowe lub plastikowe rury z zamontowanymi układami, które wydają dźwięki o niskiej częstotliwości (200-500 Hz). Odstraszacze emitujące drgania o wyższej częstotliwości (ultradźwięki) ze względu na ich szybsze tłumienie są mniej skuteczne. Urządzenia zasilane są bateriami R20 lub ogniwami solarnymi (na rysunku). Mają zasięg do 500 m2. Kosztują 60-200 zł.

źródło: http://dom.gazeta.pl/ogrody/1,72115,2588410.html

Domowe sposoby

Metody odstraszania znanymi już sposobmi są zwykle mało skuteczne i mogą spowodować przeprowadzkę kreta do naszych sąsiadów.  Ze swoim kretem „walczyłem” 4 miesiące, zastosowałem wszystkie możliwe sposoby. Pomimo uciążliwości kreta, złości na psucie widoku w ogródku, zwłaszcza niszczenia trawnika, nie zastosowałem metody „ostatecznej”. Udało się tę walkę wygrać

Nie było to łatwe, odstraszace po paru tygodniach przestały w skuteczny sposób działać, więc w drugiej fazie poznawałem zwyczaje kreta, odkrywałem jego kryjówki, określałem drogę przemieszczenia, pory aktywności. Zdobyta wiedza, której nie ma w żadnej książce, przyczyniła się do opracowania planu pułapkowego.

Odstraszacze dzwiękowe, butelkowe, czy śmierdzące płyny to środki, dzięki którym zacząłem kontrolować zachowania krecika. Pułapki ustawiłem w 2 odległych miejscach „ucieczki”, czyli tam gdzie teorytcznie pownien się pojawić. I pojawił się, nie jeden, ale dwa! i Krety tego samego dnia weszły do pułapek i czekały na mnie cierpliwie – zostały złapane. Teraz uwolnione buszują i zakładają swoej korytarzena nieużytkach ziemi piaseczyńskiej.

Ale licho nie śpi, może pojawić się znowu jakiś zabłąkany kret, więc ustawiłem dodatkową pułapkę przy głównym szlaku …. poczekamy zobaczymy.  Przy okazji te krety to ładne zwierzątka, mają mięciutkie futerko i malutki delikatny ryjek.

autor: jarema » wt lis 18, 2008 2:52 pm

U mnie z kretami było ciężko. Przez długi czas toczyłam z nimi bezskuteczną walkę. Już miałam się poddać, doszłam do wniosku,że są niezniszczalne 🙂 Nie działały żadne odstraszacze ani trutki. Nie chcę tu robić reklamy, ale wiele zawdzięczam firmie Green Style. W krótkim czasie pozbyli się kretów, z którymi ja walczyłam baaardzo długo. żałuję,że od razu nie skorzystałam z ich usług,bo zaoszczędziłabym wiele pieniędzy i czasu. Jeśli ktoś też ma taki problem z kretami, to podaję adres firmy, może się przyda http://komarzyska.pl

Ja osobiście zastosowałem siatkę na krety, wyłożyłem ją jakieś 3 lata temu i naprawdę śladu kreta nie widziałem.  Wkopałem ją na 10 cm pod ziemię i przymocowałem kołkami.
Oczywiście zrobiłem to podczas budowy domu, gdzie jeszcze nie miałem zaaranżowanego trawnika…chyba bym się nie podjął wykładania jej i przekopywania wszystkiego.

autor: madie » pt mar 08, 2013 11:41 pm